Zayn już dawno poszedł do domu, bo powiedziałaś że chcesz być sama, ale zdałaś sobie sprawę że źle zrobiłaś wyganiając go ze swojego mieszkania... Jest 3 nad ranem a ty jeszcze nie śpisz bo masz dziwne uczucie że ktoś cię śledzi, chodziłaś z jednego pomieszczenia do drugiego i spoglądałaś przez okno, bałaś się, nie wzięłaś od Zayn'a numeru telefonu, a to był błąd, bo gdybyś miała jego numer to zadzwoniłabyś teraz do niego i poprosiła żeby przyszedł do ciebie. Po długim kręceniu się po domu poszłaś wziąć prysznic, ubrać luźną koszulkę i krótkie spodenki i poszłaś spać, jednak nie mogłaś zasnąć, wzięłaś telefon do ręki i sprawdziłaś która godzina, była już 6:00 a ty nawet nie zmrużyłaś oka. Postanowiłaś wstać chodź czułaś że jesteś zmęczona. Poszłaś do łazienki ogarnąć się trochę, potem poszłaś zjeść śniadanie były to płatki z mlekiem, kiedy je zjadłaś poszłaś się ubrać w to: http://www.loveit.pl/love/691306/Kawcia.com dodatkowo wzięłaś jeszcze swój telefon i włożyłaś do kieszeni. Po ubraniu się poszłaś do galerii handlowej, była sobota więc nie musiałaś iść na warsztaty, chciałaś trochę zaszaleć i kupić sobie parę ciuchów. Po 2-godzinnych zakupach poszłaś na kawę do Starbucks'a. Wydawało ci się że jest już wszystko dobrze, ale niestety myliłaś się... Zobaczyłaś Alana siedzącego na krześle niedaleko ciebie i gapiącego się na ciebie. *Czy on mnie śledzi?!* pomyślałaś. Postanowiłaś odejść od tego stolika i wyjść z galerii ale chwycił cię za nadgarstek, pisnęłaś z bólu, ale on jeszcze mocniej cię chwycił za rękę i pociągnął w stronę wyjścia, zaprowadził cię do podziemnego parkingu i wsadził do samochodu, nie próbowałaś uciekać bo bałaś się. Odjechaliście, nie wiedziałaś gdzie jedziecie bo wokół było ciemno, po chwili zorientowałaś się, że jesteście
w lesie, nie wiedziałaś, co dalej z tobą będzie, bałaś się. Auto się
zatrzymało, Alan wyszedł z samochodu, ciebie też wyciągnął, ale bardzo
agresywnie, nie wiedziałaś, o co mu chodziło, to ty powinnaś być na niego
wściekła za to, że cię zdradził a nie on na ciebie, po twojej głowie chodziło
pełno myśli typu, ‘co on ode mnie chce?!’ ‘Co on mi zrobi?!’ i wiele, wiele
innych pytań, na których nie znałaś odpowiedzi.
Alan, co ty ode mnie chcesz?-Zapytałaś cieniutkim głosem.
Alan, co ty ode mnie chcesz?-Zapytałaś cieniutkim głosem.
Zamknij się!-Krzyknął.
Wziął cię za rękę i zaprowadził w głąb lasu, zawiązał wokół
drzewa i zaczął krzyczeć: Raz cię zdradziłem a ty już do domu przyprowadzasz
sobie jakiegoś kolesia?!
Zaczęłaś tłumaczyć się, że wpadłaś na niego na ulicy i że
przez ciebie zranił się w rękę więc musiałaś mu ją owinąć w bandaż. Ale on cię
nie słuchał nadal się na ciebie wydzierał i prosił o wybaczenie, ale ty nie
zgodziłaś się, bo tego, co zrobił nie dało się zapomnieć. Wtedy się wściekł i
zaczął cię kopać i bić aż w końcu wyciągnął z kieszeni nóż dźgnął nim na twojej twarzy. Następnego dnia obudziłaś się na łóżku szpitalnym nie wiedziałaś co tam robisz ale kiedy zobaczyłaś Zayn'a obok siebie chyba już zrozumiałaś że on cię znalazł ale nie byłaś pewna wolałaś zapytać: Zayn jak ja się tu znalazłam ?
Zayn-Teraz to nie jest ważne, ważniejsze jest to że się obudziłaś i wszystko jest w porządku.
Ty-Al...
Zayn ci przerwał- Cicho, teraz odpoczywaj popołudniu zawiozę cię do domu w którym jestem z Harry'm, Niall'em, Liam'em i Louis'em i tam spokojnie będziesz mogła odpocząć, nikt ci nie będzie przeszkadzał.
Ty-Ale Zayn ty mnie prawie nie znasz, jak możesz wpuścić do domu dziewczynę której nie znasz i na dodatek w takim stanie?
Zayn- Nie masz nic do gadania, już zadzwoniłem do chłopaków i oni się zgodzili powiedzieli że bez problemu możesz u nas zamieszkać. Przy okazji ich poznasz- Uśmiechnął się do ciebie cwaniacko.
Ty- Ohh... znam cię tak krótko a już wiem że jesteś taki uparty!
Zayn- A ja już wiem że ty łatwo ulegasz.-uśmiechnął się cwaniacko.
Ty- Zayn bo zaraz nie ulegnę i nie pojadę do waszego domu !
Zayn- Oj, nie wściekaj się:)
*Parę godzin później*
Po południu pojechaliście do domu chłopaków, dom był wielki i łatwo było się w nim zgubić, wszyscy oprowadzili cię po domu, kiedy już wiedziałaś gdzie co jest poszłaś do łazienki się ogarnąć, to co zobaczyłaś w lustrze było straszne, twoja cała twarz była w siniakach tak samo, szyja i ręce, nie wiedziałaś że jest aż tak źle. Kiedy zobaczyłaś bliznę na swojej twarzy wiedziałaś że nigdy się jej nie pozbędziesz... Natychmiast pobiegłaś do pokoju w którym miałaś nocować rzuciłaś się na łóżko i zaczęłaś płakać.
________________________________________________________________
Ok :D To mój drugi rozdział, wiem jest bardzo słaby, powinno być więcej 1D ale to w dalszych rozdziałach :) Proszę o komentarze :)
Zayn-Teraz to nie jest ważne, ważniejsze jest to że się obudziłaś i wszystko jest w porządku.
Ty-Al...
Zayn ci przerwał- Cicho, teraz odpoczywaj popołudniu zawiozę cię do domu w którym jestem z Harry'm, Niall'em, Liam'em i Louis'em i tam spokojnie będziesz mogła odpocząć, nikt ci nie będzie przeszkadzał.
Ty-Ale Zayn ty mnie prawie nie znasz, jak możesz wpuścić do domu dziewczynę której nie znasz i na dodatek w takim stanie?
Zayn- Nie masz nic do gadania, już zadzwoniłem do chłopaków i oni się zgodzili powiedzieli że bez problemu możesz u nas zamieszkać. Przy okazji ich poznasz- Uśmiechnął się do ciebie cwaniacko.
Ty- Ohh... znam cię tak krótko a już wiem że jesteś taki uparty!
Zayn- A ja już wiem że ty łatwo ulegasz.-uśmiechnął się cwaniacko.
Ty- Zayn bo zaraz nie ulegnę i nie pojadę do waszego domu !
Zayn- Oj, nie wściekaj się:)
*Parę godzin później*
Po południu pojechaliście do domu chłopaków, dom był wielki i łatwo było się w nim zgubić, wszyscy oprowadzili cię po domu, kiedy już wiedziałaś gdzie co jest poszłaś do łazienki się ogarnąć, to co zobaczyłaś w lustrze było straszne, twoja cała twarz była w siniakach tak samo, szyja i ręce, nie wiedziałaś że jest aż tak źle. Kiedy zobaczyłaś bliznę na swojej twarzy wiedziałaś że nigdy się jej nie pozbędziesz... Natychmiast pobiegłaś do pokoju w którym miałaś nocować rzuciłaś się na łóżko i zaczęłaś płakać.
________________________________________________________________
Ok :D To mój drugi rozdział, wiem jest bardzo słaby, powinno być więcej 1D ale to w dalszych rozdziałach :) Proszę o komentarze :)